Tytuł: To przez zmianę fryzury.
Paring: SasuNaru
Długość: Wydaje mi się, że moje pierwsze drabble, ale oceńcie sami, czy mogę go pod to podciągnąć.
Uwagi: napisane pod wpływem chwili, może być beznadziejne.
*****
Spokojny dzień w jednym z polskich miast. Czarnowłosy mężczyzna przemknął właśnie po cichu przez salon mieszkania, w którym mieszkał ze swoim partnerem. Wchodząc do wspólnej sypialni, szybko zaczął się rozbierać. Porzucał ubrania w biegu, przygładzając raz po raz włosy. Gdy był już gotów, by pokazać się blondynowi, zawołał go. Ten przybył w mgnieniu oka, nie spodziewając się aż takiej niespodzianki.
- Sasuke, coś nie tak? - Zawołał, wkraczając do pokoju. - Sa.... Aaa! - Zaskoczony pisnął i przytulił się plecami do ściany. - Kim... Kim jesteś? - Zapytał, przesuwając się ku wyjściu.
- Naruto, nie poznajesz mnie? - Zadał pytanie, unosząc się lekko i opadając z powrotem. Naprawdę zdziwiła go reakcja kochanka.
- N-nie - bąknął, nie spuszczając z niego wzroku. Po sekundzie zorientował się, o co chodzi. Niemal nie mógł uwierzyć w tępotę Naruto. Zrezygnowany ruch, takie samo spojrzenie.
- Spójrz wyżej - niebieskie tęczówki powoli zaczęły się podnosić, rozpoznając blady brzuch, umięśniony tors, smukłą szyję, przydługie czarne kosmyki, onyksowe bezdenne studnie.
- Sasuke? - Westchnał nie tyle zdziwiony, co zażenowany swoją głupotą. To przecież on!
- Młotku, nie pogrążaj się - prychnął, podnosząc się z mebla i podchodząc do napalonego blondyna. Uchiha był w tym momencie taki seksowny! - Wystarczyło, że co nieco skróciłem i już mnie nie poznajesz? - Mruknął, taksując go namiętnym wzrokiem.
- N-n-nno w-w-wiesz... - zająknął się, czując gorący oddech bruneta na swoim policzku i szyi. - Ja... Ja....
- Nieważne, zaraz sprawię, że mnie na zawsze zapamiętasz - objął mężczyznę w talii i zamieniając się z nim miejscami, pchnął go na łóżko. Gdy spragnione usta czarnookiego wdarły się,wraz z niecierpliwymi palcami pod materiał jego bokserek, wszystko przysłoniła mu niewyobrażalna przyjemność.
Dodam tylko, że Uzumaki już nigdy więcej nie zapomniał jak smakuje, wygląda i rusza się Sasuke Uchiha. A raczej jego ogołocony z buszu, członek.
*****
Jeśli uznacie, że to beznadziejne, zostanie usunięte. Miłego tygodnia!
Paring: SasuNaru
Długość: Wydaje mi się, że moje pierwsze drabble, ale oceńcie sami, czy mogę go pod to podciągnąć.
Uwagi: napisane pod wpływem chwili, może być beznadziejne.
*****
Spokojny dzień w jednym z polskich miast. Czarnowłosy mężczyzna przemknął właśnie po cichu przez salon mieszkania, w którym mieszkał ze swoim partnerem. Wchodząc do wspólnej sypialni, szybko zaczął się rozbierać. Porzucał ubrania w biegu, przygładzając raz po raz włosy. Gdy był już gotów, by pokazać się blondynowi, zawołał go. Ten przybył w mgnieniu oka, nie spodziewając się aż takiej niespodzianki.
- Sasuke, coś nie tak? - Zawołał, wkraczając do pokoju. - Sa.... Aaa! - Zaskoczony pisnął i przytulił się plecami do ściany. - Kim... Kim jesteś? - Zapytał, przesuwając się ku wyjściu.
- Naruto, nie poznajesz mnie? - Zadał pytanie, unosząc się lekko i opadając z powrotem. Naprawdę zdziwiła go reakcja kochanka.
- N-nie - bąknął, nie spuszczając z niego wzroku. Po sekundzie zorientował się, o co chodzi. Niemal nie mógł uwierzyć w tępotę Naruto. Zrezygnowany ruch, takie samo spojrzenie.
- Spójrz wyżej - niebieskie tęczówki powoli zaczęły się podnosić, rozpoznając blady brzuch, umięśniony tors, smukłą szyję, przydługie czarne kosmyki, onyksowe bezdenne studnie.
- Sasuke? - Westchnał nie tyle zdziwiony, co zażenowany swoją głupotą. To przecież on!
- Młotku, nie pogrążaj się - prychnął, podnosząc się z mebla i podchodząc do napalonego blondyna. Uchiha był w tym momencie taki seksowny! - Wystarczyło, że co nieco skróciłem i już mnie nie poznajesz? - Mruknął, taksując go namiętnym wzrokiem.
- N-n-nno w-w-wiesz... - zająknął się, czując gorący oddech bruneta na swoim policzku i szyi. - Ja... Ja....
- Nieważne, zaraz sprawię, że mnie na zawsze zapamiętasz - objął mężczyznę w talii i zamieniając się z nim miejscami, pchnął go na łóżko. Gdy spragnione usta czarnookiego wdarły się,wraz z niecierpliwymi palcami pod materiał jego bokserek, wszystko przysłoniła mu niewyobrażalna przyjemność.
Dodam tylko, że Uzumaki już nigdy więcej nie zapomniał jak smakuje, wygląda i rusza się Sasuke Uchiha. A raczej jego ogołocony z buszu, członek.
*****
Jeśli uznacie, że to beznadziejne, zostanie usunięte. Miłego tygodnia!